Festiwal WROsound od pierwszej edycji jest refleksją nad istotą wrocławskiej sceny muzycznej. Co roku zastanawiamy się, czym jest i co oznacza „wrocławskość” oraz to, jak łączy się z muzyką nie tylko polską, ale i zagraniczną.

W poprzednich edycjach WROsound skupiał się przede wszystkim na muzyce powstającej we Wrocławiu. Po sukcesie gościnnych występów artystów z innych części Polski (Kristen, Pink Freud, Sonar) i spoza jej granic (Ventolin, Christan Löffler), zdecydowaliśmy się na kolejny krok, odważniej rozkładając akcenty i zmieniając formułę festiwalu. Wrocławskie brzmienie to nie tylko muzycy z tego miasta – chcemy pokazać jak lokalne dźwięki współgrają z innymi miastami czy ze sceną zagraniczną.

Kluczowa cecha WROsoundu – wrocławskość – wybrzmiewać będzie podczas nadchodzącej edycji dzięki osobie, która w naszym mieście mieszka, tworzy i ma dla lokalnej sceny muzycznej ogromne znaczenie. Kuratorem festiwalu jest bowiem Marcin Cichy – członek grupy Skalpel, najbardziej znanego w Europie wrocławskiego zespołu. Na WROsoundzie premierowo zaprezentuje (w poszerzonym, koncertowym składzie) nowy materiał swojego solowego projektu Meeting by Chance. Kompozycje zostaną wkrótce wydane przez jedno z najstarszych alternatywnych wydawnictw, londyńską wytwórnię R&S Records, z której w ramach showcase’u na naszym festwialu wystąpią również: Alex Smoke i Lone. Z Wielkiej Brytanii przyleci też Addison Grove – producent związany z labelemi Hyperdub, 50 Weapons i Swamp 81, a z drugiej strony Europy, pochodzący z Sankt Petersburga Long Arm, który przywoła do Impartu elektroniczny puls Wschodu.

Polskie zespoły na WROsound to przede wszystkim premiery – debiutancka płyta zespołu Coals, pierwszy występ tajemniczego projektu Janka, dubowy Normal Bias czy nieznany jeszcze szerszej publiczności wrocławski zespół Żółć. Oprócz tego triumfalne zakończenie przygody z debiutancką płytą zespołu Kroki, wydaną w Kayaxie – panowie poszerzają skład specjalnie na WROsound, a niedługo wchodzą do studia nagrywać kolejne wydawnictwo. Spotkania Wrocławia i Polski z zagranicą polegają przede wszystkim na twórczej wymianie doświadczeń: tak jak w przypadku Club Alpino, projektu wrocławskiego muzyka Marka Jeżyny, tworzącego obecnie na dalekiej Islandii, czy zespołu Coals, który ma za sobą udaną trasę zagraniczną. Jak mówi Marcin Cichy: Jeśli tworzysz jakąś muzykę i nie przekazujesz jej dalej, to ciągle robisz to tylko we Wrocławiu. Dla mnie to jest ważne, żeby konfrontując scenę zagraniczną z wrocławską, pokazać, że ta lokalna jest również bardzo silna.

Hasłem tegorocznego WROsoundu jest spotkanie – „meeting by chance” – w końcu Wrocław oprócz tego, że jest już na zawsze stolicą kultury, jest też miastem spotkań, czyż nie? 9. edycja WROsoundu będzie nie tylko spotkaniem różnych gatunków muzycznych, ale także wizji postrzegania wrocławskiej kultury oraz spotkaniem polskich i zagranicznych wykonawców. A być może i inspirującą konfrontacją różnych pokoleń odbiorców muzyki: tych, którzy pamiętają starszą scenę klubową Wrocławia oraz młodszych słuchaczy, dla których dopiero wrocławski Impart będzie się kojarzył z dźwiękową różnorodnością.

Z hasłem 9. edycji festiwalu koresponduje także skład twórców programu tegorocznego WROsoundu, czyli połączenie wizji trzech osób ważnych dla rozwoju sceny klubowej Wrocławia: programujący festiwal Łukasz Głośny prowadził klub muzyczny “Droga do mekki”, kurator Marcin Cichy “Kamforę”, a producent WROsoundu Marek Gluziński “Puzzle”. Jak mówi ten ostatni: To naturalne, że nasze drogi przecięły się teraz, przy okazji WROsoundu, bo przecinały się już wcześniej: przy wspólnie promowanych zespołach (m.in. Electro-Acoustic Beat Session), Blend Records czy kiedy pomagaliśmy sobie prowadząc kluby. Mamy świadomość budowania czegoś wspólnie. I to nie tylko w trójkę, ale wspólnie z wszystkimi we Wrocławiu, którzy przychodzą na koncert, kupują bilety, słuchają płyt, wspierają artystów.

Dobry festiwal to muzyczna różnorodność, zaskakujące konfiguracje, a przede wszystkim klimat, który wytwarza się dzięki spotkaniu muzyków z publicznością. Na dwa grudniowe dni Impart zamieni się w wypełnioną niecodziennymi brzmieniami przestrzeń klubową z trzema scenami i chillout roomem. Do zobaczenie na WROsoundzie!